12 lut 2014

    Z mojego doświadczenia wynika, że największym problemem w karmieniu piersią jest brak cierpliwości i umiejętnego przystawiania dziecka. Problemy, które zaczynają się już w szpitalu nasilają się w domu. Teoretycznie powinnyśmy wyjść ze szpitala ze sporym zasobem wiedzy na ten temat, jednak niestety często bywa inaczej. Personel podchodzi do tej sprawy jak do przykrego obowiązku i albo ignoruje zdezorientowane kobiety, albo pokazuje jak prawidłowo karmić tak szybko i machinalnie, że wciąż mamy problem. Nie powiem zdarza się, że trafimy szczęśliwie i nauczą nas w szpitalu wszystkiego co należy wiedzieć lecz moim zdaniem to jeszcze rzadkość.


Źródło
      Po moim pierwszym porodzie położne podchodziły, rozmawiały i pokazywały tak często jak tylko mogły. Dzięki temu nie miałam problemu z przystawianiem, natomiast zabrakło uporu i cierpliwości i po 3 tygodniach przeszliśmy na mleko modyfikowane.
Po drugim porodzie personel nie zwracał zbytnio uwagi jak idzie karmienie, choć był to ten sam szpital tylko 2 lata później. Przycichła akcja "Rodzić po ludzku", o której wcześniej tyle się mówiło, więc najwyraźniej i położne odpuściły sobie... Na szczęście wiedziałam co i jak. Doświadczenie zebrane przy dwóch córkach pozwala mi podzielić się wiedzą o karmieniu.

      Jeśli nie nauczymy się dobrze przystawiać maluszka karmienie piersią stanie się katorgą. Pogryzione i popękane brodawki, ból, głodne dziecko i ogólne załamanie nie sprzyjają.
Szkoda, że w mediach jest tak wiele rozmów i artykułów na ten temat, a skupiają się one głównie na rozmowach o pozycjach i baby blues. Gdyby zastąpić tą paplaninę praktycznymi poradami mamom byłoby o wiele łatwiej.

Zatem: 

Jak prawidłowo przystawiać noworodka do piersi ?

    Zacznijmy od tego, że zarówno noworodek, jak i świeżo upieczona mama karmienia muszą się nauczyć i na początek dać sobie czas oraz cierpliwość. Poza tym dziecko tuż po porodzie nie jest jeszcze głodne, ssie raczej by się uspokoić po tym trudnym dla Was przeżyciu i wystarczy mu zaledwie kilka kropli. Później po kilku godzinach po porodzie idzie spać, często nawet na 8-10 godzin. Dopiero gdy się po tym wszystkim obudzi jest trochę głodne i zaczyna się nauka.
Nie ma co się martwić jeśli nie od razu Wam idzie. Początkowo dziecko nie umie ssać, robi to zbyt płytko, a gdy już złapie pierś przysypia.. i tak w kółko. Czasem dziecko jest leniwe i nerwowe. Ssie zbyt płytko, a gdy mleko nie leci płacze i odpycha pierś. To samo dzieje się, gdy mleko wypływa zbyt szybko. Wtedy warto uspokoić maluszka i zmienić pozycję.
To wszystko jest normalne, dlatego tak ważna jest cierpliwość.

Najpierw należy zgromadzić wszystko co będzie Ci potrzebne, mianowicie:

- Wygodne oparcie dla Ciebie
- Może się przydać specjalny rogal do karmienia lub zwykła poduszka do podparcia dziecka lub Twojego łokcia itp.
- Wkładka laktacyjna do drugiej piersi, ponieważ z niej może również płynąć mleko
- Pieluszka do wytarcia maluszka lub gdy uleje mleko, bądź nie będzie w stanie poradzić sobie z jego nadmiarem
- Kocyk by przykryć maluszka
- Oraz wszystko co chcesz mieć pod ręką; wodę, czasopismo, pilot od TV itp.

Aby prawidłowo przystawić dziecko do piersi ułóżcie się w wygodnej dla Was pozycji. Dziecko musi być ułożone prosto w poziomie twarzą i całym ciałem zwrócone w kierunku piersi. Nosek dziecka powinien znaleźć się na wysokości brodawki, a jego brzuszek zwrócony do Twojego.
By pomóc dziecku chwyć swoją pierś całą dłonią tak by kciuk znajdował się na jej górnej części i lekko spłaszcz tak by maluch mógł uchwycić całą brodawkę.





Dotknij brodawką ust malca i poruszaj nią delikatnie w górę i w dół by otworzył usta. Możesz też połaskotać delikatnie podbródek lub wycisnąć odrobinę mleka by malec poczuł jego zapach. To powinno zachęcić go do ssania. Gdy już otworzy buźkę wsadź pierś do jego buzi. Pamiętaj, że musi chwycić całą brodawkę z otoczką, bo inaczej chwyci za płytko, a Ty spotkasz się z bólem. Jeśli tak się stanie włóż delikatnie palec w usta dziecka i otwórz usta uwalniając pierś. Nigdy nie staraj się robić tego na siłę, maluch musi sam otworzyć buzię. Spróbuj ponownie. Gdy już odpowiednio będzie ssał, czyli będziesz słyszała wyraźne przełykanie bez cmokania, a Ciebie nie będzie nic bolało puść pierś, by nie blokować przepływu mleka. Nie martw się o oddychanie. To właśnie dlatego  noworodki mają spłaszczone noski, by móc nozdrzami oddychać podczas ssania piersi. Jeśli nie uciskasz malca piersią, a on swobodnie ssie to znaczy, że oddychanie nie sprawia problemu.

Czasem jeśli pierś jest twarda i przepełniona musisz sama spuścić trochę mleka, by maluszkowi łatwiej było uchwycić i utrzymać brodawkę z otoczką.

Jeśli widzisz, że maluch przysypia możesz delikatnie łaskotać podbródek, to powinno go pobudzić. Jeśli nie podziała, a dziecko śpi wyjmij pierś. Jeśli się obudzi przystaw ponownie. Maluch podczas jedzenia nie powinien spać, gdyż ma to zły wpływ na jego późniejsze nawyki żywieniowe. Ponadto istnieje ryzyko zakrztuszenia, zbyt szybko wypływające mleko może zrobić mu krzywdę, jeśli ma zamkniętą buzię, a nie nadąży z przełykaniem.

Pamiętaj o utrzymywaniu piersi w czystości, często je przemywaj, by maluch nie musiał mieć kontaktu z zarazkami.

Jeśli masz poranione brodawki smaruj je jak najczęściej swoim mlekiem i pozostaw do wysuszenia. W mleku matki znajdują się komórki macierzyste, które najlepiej zregenerują poranione brodawki.
W razie problemów możesz udać się do poradni laktacyjnej. Często szpitale prowadzą takie poradnie, tam bezpłatnie możesz uzyskać pomoc.

Powodzenia !


Klaudia O. 


1 komentarze:

  1. Ja urodziłam o 19:20, a przed 21 miałam pierwsze karmienie, Zosia ssała aż do 24. Leżałam wtedy na wspólnej sali poporodowej, gdzie studentka podchodziła co 15 minut i poprawiała Małą :) Takie chwycenie piersi nazywała kanapeczką i taką kanapeczką Zosia ssała od pierwszych chwil. Na szczęście :) Moja historia też na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń